PODHALAŃSKI SERWIS INFORMACYJNY Podhalański Serwis Informacyjny WATRA
  Lipiec 2012 12345678910111213141516171819202122232425262728293031  

Zakopane/ Schladming

Góry

Przemek Sobczyk 11. w zawodach Dynafita na Dachsteinie!

Wtorek, 17 lipca 2012 r.
Autor: Wojciech Szatkowski

Przemek Sobczyk na nartach podczas zawodów Dynafita 2012, fot. arch. Przemka SobczykaZakopiański skialpinista, biegacz i przewodnik tatrzański, zawodnik KW Zakopane Przemysław Sobczyk wziął udział w prestiżowych zawodach rozgrywanych w rejonie Schladming, Ramsau i Lodowca Dachstein. Zajął w nich 11 miejsce. Organizatorem zawodów była znana firma Dynafit. Startowali w nich najlepsi zawodnicy z całej Europy. Przemek powiedział, że były to zawody jego życia. Zapraszamy do obszernej relacji z tych ciekawych zawodów.


Trasa prowadziła ze znanego kurortu narciarskiego Schladming, poprzez Ramsau, potem  do dolnej stacji kolejki na Dachstein. Stąd następował kolejny etap, prowadzący do stacji Hunerkogel na Lodowcu Dachstein. Liczyła 27,5 km i łączyła trzy górskie dyscypliny: rower górski MTB, bieg górski i skitoury. W sumie trasa miała 2710 m przewyższenia.
Formuła zawodów jest następująca: startuje 40 najlepszych zawodników, zaproszonych przez organizatora, czyli firmę Dynafit.Tym razem było ich 30. Start ze Schladming  na  rowerach mtb. Pierwszy odcinek  miał 22 km i  1400 m przewyższenia. Prowadził  leśną i szutrową drogą.  Później  zawodnicy z  butami w plecaku i nartami na plecaku biegli ok. 4 km z 600 m przewyższenia aż do jęzora lodowca Dachstein, skąd na nartach miał miejsce ostatni podbieg do górnej stacji kolejki na Dachstein, z odcinkiem via ferraty (droga Steinera) po drodze. Ten ostatni odcinek liczył 4 km i 900 m przewyższenia.

Wyniki:

1. Marc Pinsach 02:30;36
2. Javier Martin de Villa 2;35;30
3. Markus Stock 2;38;14
11. Przemek Sobczyk 2;56;34
 

Poniżej  relacja  Przemka Sobczyka z zawodów:


W dniach 29-30.06 na zaproszenie firmy outdoorowej Dynafit miałem zaszczyt reprezentować  Polskę na prestiżowych zawodach Dynafit Goes Summer – The Race odbywającej się w rejonie lodowca Dachstein. Zawody odbywały się po raz trzeci i zostało na nie zaproszonych 40 zawodników z całej Europy. Te niecodzienne zawody maja bardzo specyficzną formułę łącząc 3 typowo górskie dyscypliny wytrzymałościowe: mtb, bieg w stylu alpejskim (pod górę) i skitury.
 Poranek w Schladming
 W piątek 29 czerwca przed południem przyjechaliśmy do hotelu w  Ramsau. Razem ze mną przyjechali Jacek Grzędzielski, Tomek Groszko z firmy Salewa-Dynafit Polska oraz Marek Kowalski – fotograf. Po załatwieniu wszelkich formalności udaliśmy się na mały rekonesans. Po powrocie i omówieniu dnia startowego udaliśmy się na spoczynek. Poranek przywitał nas piękna pogodą i niestety wysoką temperaturą + 25 o 7 rano na wysokości 1800 m npm. oznaczało jedno – żar z nieba się będzie lał; start o 11'00!!!. Do naszego składu dołączyli nasi przyjaciele z Trial Teamu Kasia Zając (Kasia miała ze mną walczyć na trasie zawodów, ale kontuzja wyeliminowała ją z tego startu), i Piotr Kosmala twórca Trial Teamu. Po porannej odprawie i przygotowaniu „przepaków” udałem się do Schladming na start.
Start...
 Start odbywał się w centrum tego urokliwego miasteczka i był to start honorowy. Pierwszy kilometr pokonaliśmy za wozem policyjnym, przejeżdżając przez centrum miasta. Po opuszczeniu miasteczka usłyszeliśmy wystrzał pistoletu startowego i skierowano nas na drogę szutrową – zaczęło się prawdziwe ściganie! Trasa tak ułożona, aby wycisnąć z nas maxa, 22 kilometrów 1300 przewyższenia w terenie: po lesie, po szutrach  w palącym słońcu dla kilku osób to było za dużo i nie dojechali do końca, a to dopiero I etap. Po prawie 1.30 h dojechałem do „przepaku”. Zostawiłem rower przebrałem buty, założyłem plecak, do którego miałem przypięte narty z butami i dalej w las odrabiać straty.

Na via ferracie i na nartach...

II etap to 4 km biegu i 400 metrów przewyższenia początek płasko wśród kosówki, dalej zakosami aż do złomisk skalnych i stromo coraz stromiej. Po drodze mijam kilku rywali, zaciskam pięści i dalej do przodu po 25 minutach docieram do czoła lodowca – nareszcie narty!!! III etap - skitury! 900 metrów przewyższenia i 4 km zapowiadało strome podejście i tak było po pierwszych płaskich metrach dochodziliśmy do wielkiego żlebu, którym zakosami wychodziliśmy na grań na 3000 m npm tam musieliśmy użyć lonży – rozpoczęła się walka na via ferracie. Po pokonaniu 200 metrowego odcinka grani, przetrawersowaniu żlebu weszliśmy do tunelu na końcu którego, znajdowała się 30 metrowa drabina wiodąca w dół i w ten sposób  znaleźliśmy się na lodowcu Dachstein, spod drabiny 500 metrów zjazdu na fokach i ostatnie 500 metrów pod górę do stacji kolejki na 2700 m npm. Finisz naprawdę  królewski w szpalerze ludzi i fotoreporterów  po 2 h i 54 minutach nareszcie ( a może już?) meta... Po krótkiej regeneracji udaliśmy się kolejka w dół do hotelu gdzie odbyło się pasta party i rozdanie nagród. Zawody ukończyłem na 11 miejscu, co uważam za ogromny sukces. Dziś na chłodno oceniając te zawody śmiało mogę napisać, że były to zawody mojego życia. Atmosfera, trasa, ludzie, formuła  wszystko było naj... i życzę każdemu, aby mógł, choć raz, w takich zawodach uczestniczyć. Chciałbym podziękować Jackowi i Tomkowi za wszystko „działacze” spełniali moje wszystkie zachcianki, a dodatkowo wraz z Kasia i Piotrem obstawili mi trasę  w napoje i jedzenie, a  Markowi za uchwycenie najlepszych kadrów! Żegnając się ze Schladming wrzuciłem do fontanny monetę – wrócę tam na pewno!!!

Gratulujemy Przemkowi wyniku.

Wojciech Szatkowski

wykorzystałem relację ze strony www.podhale-sport.pl

Fotografie z archiwum Przemka Sobczyka

Zobacz w naszym sklepie:
  • Aniołek duży IAniołek duży IAniołek wykonany z drewna, ręcznie malowany. Zapakowany w celofan z ozdobnym sznureczkiem. Wymiary: Szerokość 7 cm. Wysokość 13,5 cm. Ozdoba np. choinkowa.
    13 zł
  • Magnes Folk na lodówkę IIMagnes Folk na lodówkę IIMagnes Folk łączy ze sobą motywy polskiej sztuki ludowej z motywami z regionu Podhala. Świetnie nadaje się na lodówkę. Jest doskonałą pamiątką z Zakopanego...
    7 zł
  • Grafika Folk w ramce VIGrafika Folk w ramce VIGrafika Folk to autorska, oryginalna czarno-biała grafika w stylu ludowym. Autorski wzór zainspirowany polską sztuką ludową oraz motywami z regionu Podhala...
    55 zł

Galerie zdjęć:


Powered by WEBIMPRESS
Podhalański Serwis Informacyjny "Watra" czeka na informacje od Internautów. Mogą to być teksty, reportaże, czy foto-relacje.
Czekamy również na zaproszenia dotyczące zbliżających się wydarzeń społecznych, kulturalnych, politycznych.
Jeżeli tylko dysponować będziemy czasem wyślemy tam naszego reportera.

Kontakt: kontakt@watra.pl, tel. (+48) 606 151 137

Powielanie, kopiowanie oraz rozpowszechnianie w jakikolwiek sposób materiałów zawartych w Podhalańskim Serwisie Informacyjnym WATRA bez zgody właściciela jest zabronione.