PODHALAŃSKI SERWIS INFORMACYJNY Podhalański Serwis Informacyjny WATRA
« Czerwiec 2014 123456789101112131415161718192021222324252627282930 »

Zakopane

Góry

„Zakopiańczycy” - prawdziwy film…

Piątek, 13 czerwca 2014 r.
Autor: Wojciech Szatkowski

Ryszard Gajewski i Maciej PawlikowskiMożna już zakupić nowe dzieło filmowe Jurka Porębskiego. 60-minutowy film „Zakopiańczycy” jest dokumentem pokazującym największe osiągnięcia i sukcesy wspinaczy zrzeszonych w Klubie Wysokogórskim Zakopane. W tym zdobycie Peaku 29, Annapurny, Manaslu i Cho-Oyu zimą. To historia małego klubu, którego członkowie osiągnęli w Himalajach i Karakorum wielkie sukcesy. Ale czy tylko?


Reżyser filmu, Jerzy Porębski, od kilku lat współpracuje z Muzeum Tatrzańskim. Należy do grona Przyjaciół naszego Muzeum. Specjalizuje się w filmach poświęconych ludziom gór. Jego obrazy mają szczególny klimat. Może dlatego, że Jurek świetnie zna polskie środowisko himalaistów. Przez to jego filmy są bardziej prawdziwe. Ma też liczne kontakty międzynarodowe. W Zakopanem w filiach Muzeum Tatrzańskiego i na Spotkaniach z Filmem Górskim pokazywano już kilka jego filmów, jak „Na każde wezwanie Naczelnika”, obraz zrealizowany na 100-lecie Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, „Pomoc nadchodzi z nieba”, czy „Kukuczkę” - film pokazujący fenomen himalaizmu światowego, jakim był Jerzy Kukuczka. Oczywiście filmów Jurka jest o wiele więcej. Stworzył on między innymi filmy o narciarstwie, lawinach i burzach w ramach „Akademii TOPR”. Dodajmy, że Jurek współpracuje od lat z Tatrzańskim Ochotniczym Pogotowiem Ratunkowym.

Jerzy Porębski, reżyser i główny pomysłodawca „Zakopiańczyków” postanowił zrobić portret wyjątkowego środowiska ludzi gór i wyjątkowej grupy ludzi. Złączonej górską pasją. Mówią, że Klub Wysokogórski w Zakopanem jest najmniejszym polskim klubem wspinaczkowym, to światowe sukcesy odnosiły zarówno wyprawy organizowane w jego ramach, jak i członkowie klubu uczestniczący w wyprawach ogólnopolskich. W wyprawach narodowych. Ryszard Szafirski, Ryszard Gajewski, Maciej Berbeka, Andrzej Osika, Piotr Konopka, Maciej Pawlikowski, Jacek Berbeka, Roman Mazik, Lech Korniszewski i wielu innych. To nazwiska, które na trwałe weszły do historii polskiego i światowego himalaizmu i eksploracji gór najwyższych. „Zakopiańczycy” to kameralny film, który przypomina o wspinaczkowym etosie, który wciąż jednak obowiązuje, ciężarze partnerstwa liny. Że tylko ludzie tworzący zespół mają szans na sukces. To jedno z najważniejszych przesłań tego filmu.

Filmów o wybitnych himalaistach trochę jest. „Zakopiańczycy” są jednak wśród tych filmów, absolutną perełką. Z racji tego, że wszyscy bohaterowie znają Jurka Porębskiego, jego kino i pracę wypowiedzi są swobodne. Jak to w grupie ludzi i przyjaciół, którzy znają się od lat. Nie ma więc w tym filmie sztuczności. Nie ma udawania. Himalaiści pokazują prawdziwe oblicze polskiego himalaizmu tamtych lat  Ich wypowiedzi są szczere, nieraz okraszone humorem, barwne, jak życiorysy bohaterów filmu. Dowiedziecie się z ekranu jak organizowano wtedy w latach 80., wyprawy, dlaczego dra Lecha Korniszewskiego nazwano „doktor Paw Paw”, jak przemycano za granicę towary, za które kupowano sprzęt górski, którego brakowało w kraju. Niektórych może skrzywią się fragmentem o piciu spirytusu i alkoholu, ale przecież tak było. A najwyższych szczytów nie zdobywano przecież tylko na wodzie mineralnej i coca-coli. Prawdziwa historia bije z ekranu i to jest największą siła filmu Jurka.

Kilka wypowiedzi z filmu zasługuje na publikację. W tamtym czasie wyprawy w góry były zarezerwowane dla najlepszych. Władysław Stoiński wspomina: - Przed wyjazdem w Himalaje naturalną koleją rzeczy było to, że trzeba się było wykazać przejściami w innych górach. I ta selekcja była dość solidna. Ryszard Szafirski wspomina chwile, gdy KW Zakopane zaczął organizację pierwszych wypraw w góry wysokie: - Środowisko zakopiańskie zaskoczyło mnie swoim potencjałem. Towarzystwo zakopiańskie było prężne, młode i gniewne i chciało robić coś więcej. W 1970 r. wybrano mnie prezesem KW Zakopane, a w 1979 r. wspięliśmy się na Peak 29. Ta wyprawa okazała się przełomowa, jak twierdzi Ryszard Gajewski. Maciej Pawlikowski dodaje, że nie słyszał o powtórzeniu wejścia na ten trudny szczyt o złej sławie. Po niej przyszedł czas na kolejne sukcesy. Podczas wyprawy na Annapurnę cichym bohaterem wejścia był Lech Korniszewski, który wniósł zaopatrzenie, jedzenie i paliwo dla członków zespołu szczytowego. Maciej Berbeka opowiada o wejściach zimowych na Manaslu i Cho-Oyu.

Ostatnią opowieścią kończącą film jest mocna opowieść Jacka Berbeki o wyprawie na Broad Peak. Podczas niej himalaiści ściągnęli z poręczówek ciało Tomka Kowalskiego i pochowali je, przykrywając kamieniami. Ciała brata Jacka, Macieja Berbeki, nie znaleźli. Znajduje się ono prawdopodobnie w szczelinie.  Tak zamyka się czas zakopiańskich wypraw w góry najwyższe – począwszy od wejścia na Peak 29 po wyprawę narodową na Broad Peak w 2013 r.

 Jerzy Porębski tak mówi o „Zakopiańczykach”: - ten film dał mi dużo satysfakcji. Poprzez kontakt z gronem fajnych ludzi, himalaistów, ratowników TPR i wspinaczy, którzy w górach pracują, a po pracy w górach wypoczywają. Poprzez kontakty z ich rodzinami. Jest on pochwałą działania w zespole. Bo sukcesy wypraw zakopiańskich w najwyższe góry świata są właśnie efektem działania zespołowego. To zespół ludzi był i jest siłą tego środowiska.

Film „Zakopiańczycy” zasługuje na wysoką ocenę. Ma wiele zalet. Ciekawe ujęcia. I najważniejsza według mnie jego wartość. Atmosfera prawdziwości. Jeżeli tworzysz film o górach i ludziach gór to właśnie kryterium  prawdziwości jest najważniejsze. To w tego typu filmach jest też sztuką najtrudniejszą. O to, by opowieści i film były szczere. I tak właśnie jest w „Zakopiańczykach”.  Okładkę płyty zaprojektował Stanisław Berbeka, a zawiera ona książeczkę, a w niej opis najważniejszych wypraw środowiska zakopiańskiego w Góry Wysokie. Jurkowi, którego znam od kilku lat, gratuluję filmu. Szczerze życzę kolejnych produkcji o historii polskiego himalaizmu. Jurek wykonałeś kawał dobrej roboty. Powtórzę jeszcze raz. Prawdziwej roboty. Dodam, że film został ostatnio zakwalifikowany do festiwalu w Ladakh. Życzę powodzenia.

W filmie udział biorą:

Władysław Stoiński
Roman Mazik
Krzysztof Oleksowicz
Lech Korniszewski
Maciek Berbeka
Ryszard Gajewski i Maciej Pawlikowski
Andrzej Osika i Piotr Konopka
Jacek Berbeka
Ewa Berbeka

Zakopiańczycy: http://vimeo.com/89890520

Scenariusz: Jerzy Porębski
Reżyseria: Jerzy Porębski
Montaż: Natalia Cieluch
Operator: Sebastian Strzelecki, Michael Klekamp
Muzyka: Audio Network
Czas: 60 min
Copyright Artica Production sp. z o.o.
Wersja językowa: polska i angielska
Napisy: angielskie
Prawa licencyjne na terytorium Polski Artica Production sp. z o.o.
Format :16:9
Postprodukcja: KiwiFilm
Udźwiękowienie: Konrad Tomanek
Projekt okładki DVD: Staszek Berbeka

Sponsor filmu: Inter Cars

Rok wydania: 2014, kwiecień

Zobacz w naszym sklepie:
  • Podkładki korkowe FolkPodkładki korkowe FolkPodkładki korkowe pod kubki z autorskim wzorem w stylu folk, zainspirowanym polską sztuką ludową oraz motywami z regionu Podhala. Czarno - biały design z...
    25 zł
  • Torebka filcowa XTorebka filcowa XTorebka filcowa z haftowanym ludowym motywem (haft maszynowy). Zamykana na zamek błyskawiczny. Środek z czerwonej podszewki, z kieszenią boczną i smyczą...
    160 zł
  • Grafika Folk w ramce IIIGrafika Folk w ramce IIIGrafika Folk to autorska, oryginalna czarno-biała grafika w stylu ludowym. Autorski wzór zainspirowany polską sztuką ludową oraz motywami z regionu Podhala...
    55 zł

Galerie zdjęć:


Powered by WEBIMPRESS
Podhalański Serwis Informacyjny "Watra" czeka na informacje od Internautów. Mogą to być teksty, reportaże, czy foto-relacje.
Czekamy również na zaproszenia dotyczące zbliżających się wydarzeń społecznych, kulturalnych, politycznych.
Jeżeli tylko dysponować będziemy czasem wyślemy tam naszego reportera.

Kontakt: kontakt@watra.pl, tel. (+48) 606 151 137

Powielanie, kopiowanie oraz rozpowszechnianie w jakikolwiek sposób materiałów zawartych w Podhalańskim Serwisie Informacyjnym WATRA bez zgody właściciela jest zabronione.