PODHALAŃSKI SERWIS INFORMACYJNY Podhalański Serwis Informacyjny WATRA
« Październik 2014 12345678910111213141516171819202122232425262728293031 »

Zakopane

Wiadomości

Tablica pamięci Heleny Dłuskiej

Wtorek, 14 października 2014 r.
Autor: Regina Watycha

Tablica pamięci Heleny DłuskiejNa Pęksowym Brzyzku, na mogile dra Kazimierza Dłuskiego odbyło się odsłonięcie i poświęcenie tablicy pamięci jego tragicznie zmarłej córki – Heleny Dłuskiej. Tablicę zaprojektował Stanisław Berbeka. „Kochając Tatry, stała się nieomal miłości tej symbolem”. Słowa te, wypowiedziane przez Ferdynanda Goetla o przyjaciółce z czasów młodzieńczych wypraw w pośmiertnym wspomnieniu jej poświęconym, znajdą się na symbolicznej tablicy epitafijnej, upamiętniającej tragicznie zmarłą postać Heleny Dłuskiej. Jej rodzice Bronisław i Kazimierz Dłuscy to założyciele słynnego Sanatorium Dłuskich (obecnie WDW) w Kościelisku i wielcy wspomożyciele Muzeum Tatrzańskiego.


Odsłonięcie i poświęcenie tablicy pamięci Heleny Dłuskiej 13. października na  Pęksowym Brzyzku.

 „Kochając Tatry, stała się nieomal miłości tej symbolem”.

Słowa te, wypowiedziane przez Ferdynanda Goetla o przyjaciółce z czasów młodzieńczych wypraw w pośmiertnym wspomnieniu jej poświęconym, znajdą się na symbolicznej tablicy epitafijnej, upamiętniającej tragicznie zmarłą postać Heleny Dłuskiej. Jej rodzice Bronisław i Kazimierz Dłuscy to założyciele słynnego Sanatorium Dłuskich (obecnie WDW) w Kościelisku i wielcy wspomożyciele Muzeum Tatrzańskiego.   

Trzy lata temu Ewa Wójcik - Wichrowska z Łodzi, niestrudzona dokumentalistka dziejów Bronisławy i Kazimierza Dłuskich, zafascynowana także mało znanym losem ich córki Heleny, rozpoczęła starania o przywrócenie pamięci w Zakopanem o rodzinie Dłuskich. Starania te zakończyły się powodzeniem. Z jej inicjatywy została wykonana tablica komemoratywna, według projektu Stanisława Berbeki, ufundowana z funduszy zeszłorocznej Kwesty Zaduszkowej na Rzecz Zabytkowych Nagrobków, przekazanych przez Towarzystwo Opieki nad Zabytkami/Oddz. Podhalański.  Zaś na ostatniej Sesji Rady Miasta (25.10.2014 r.) została podjęta uchwała realizująca jej drugie marzenie: nazwanie pasażu wzdłuż Foluszowego Potoku od ul. Zaruskiego do Muzeum Tatrzańskiego Bulwarem Bronisławy i Kazimierza Dłuskich. Już wykonywane są tablice z nazwą.

*

Helena Dłuska urodziła się 13 kwietnia 1892 roku w Paryżu. Jej ojciec, Kazimierz Dłuski, był cenionym lekarzem pulmonologiem, ale też społecznikiem i działaczem politycznym, związanym z Polską Partią Socjalistyczną.  Matka -  Bronisława - lekarz z zawodu   organizatorka pierwszego polskiego Instytutu Radowego w Warszawie, powstałego z inicjatywy jej rodzonej siostry Marii Skłodowskiej – Curie i jego pierwsza dyrektorka.

Oboje byli oddani i bardzo zasłużeni dla Zakopanego współinicjatorami wszelkich społecznych działań. Działali w Zarządach TOPR-u, Towarzystwa Tatrzańskiego i Towarzystwa Muzeum Tatrzańskiego. Między innymi, dzięki ich energicznej i ofiarnej postawie została zapadła ostateczna decyzja i stworzone warunki do powstania nowego – obecnego Gmachu Muzeum Tatrzańskiego.  

Dłuscy zamieszkali w Zakopanem w 1899 r., gdzie za 3 lata – w 1902 r. roku otworzyli w Kościelisku sanatorium dla pacjentów z chorobami płuc (m.in. gruźlicą).  Ten nowoczesny, świetnie wyposażony ośrodek, mieszczący się w pięknym gmachu, w stylu zakopiańskim, górujący nad Kościeliskiem, znany jest obecnie jako Wojskowy Dom Wypoczynkowy (ostatnio funkcjonuje pod nazwą Wojskowy Zespół Wypoczynkowy).

Helena bardzo wcześnie rozpoczęła wędrówki po górskich szlakach. 3 sierpnia 1909 roku, w wieku 17 lat, wraz z Tadeuszem Pawlewskim i Tadeuszem Świerzem dokonała pierwszego letniego wejścia na Świstowy Róg (2112 m) w Tatrach Słowackich. Zapisała się również w historii taternictwa dzięki pierwszym wejściom wytyczającym nowe szlaki na Rówienkową Turnię (2272 m) i Graniastą Turnię (2261 m).

Towarzyszką wspinaczek Heleny najczęściej była jej kuzynka, Irena Pawlewska. Obie były pionierkami samodzielnego taternictwa kobiecego. I to właśnie one, mając niespełna 16 lat, bez jakiegokolwiek męskiego wsparcia, w roku 1908 dokonały pierwszego wejścia nową drogą na Szczyrbski Szczyt (2389 m), od strony Doliny Hlińskiej. Było to wydarzenia, które odbiło się głośnym echem w środowisku taterników. Dłuskiej i Pawlewskiej zaproponowano wstąpienie do elitarnej Sekcji Turystycznej Towarzystwa Tatrzańskiego. I pewnie wiele by Helena osiągnęła w dziedzinie wysokogórskiej wspinaczki, jednak wypadek pozbawił ją szansy na zdobywanie kolejnych szczytów.

Nastąpił on 13 października 1909 roku. Dłuska wybrała się na samodzielną wyprawę do Doliny Strążysk z zamiarem wejścia na Komin Środkowy; prawdopodobnie odpadła od jego ściany, wpadając w żleb, który oddziela Komin Środkowy od Niżnego. Stoczyła się aż do drogi (65 m), gdzie zauważył ją woźnica Franciszek Bachleda Wias. Helena doznała wielu ran głowy, włącznie ze złamaniem podstawy czaszki, a także licznych potłuczeń rąk i nóg. Jej lewa stopa uległa zwichnięciu, prawa zaś otwartemu złamaniu. Ten uraz spowodował kalectwo i uniemożliwił dalszą karierę wspinaczkową.

Helena Dłuska nie zrezygnowała jednak z Tatr. Nadal wędrowała po dolinach, często oprowadzając po nich turystów. Lato 1911 roku było pod tym względem wyjątkowe. Kościelisko odwiedziła bowiem Maria Skłodowska-Curie, ukochana siostra rodzona matki Heleny. Towarzyszyły jej córki – Irena i Ewa. Dłuska i wspomniana już wcześniej Irena Pawlewska, czując się „gospodyniami Tatr”, zapoznawały Skłodowską i panny Curie z Podhalem. Jeździły do Morskiego Oka, odwiedzały góralskie wioski, spacerowały po górach.

Jej przyjaciel, Ferdynand Goetel, wspomniał po latach, że Helena nie dała się wypędzić z Tatr. Kochała je i robiła wszystko, aby uchronić je przed niszczycielską mocą człowieka. W roku 1912 wstąpiła do Sekcji Ochrony Tatr Towarzystwa Tatrzańskiego. Osiem lat później zamieszkała w Chicago i podjęła pracę w redakcji „Dziennika Ludowego”. I w odległej Ameryce myślała o ukochanych Tatrach. Ich substytut znalazła w Górach Skalistych.  

Niestety, jesienią 1921 r. tak intensywne, twórcze życie zostało przez nią samą dramatycznie przerwane.

Śmierć Heleny Dłuskiej do dzisiaj owiana jest nutą tajemnicy, jej data rodzi wątpliwości i budzi zastrzeżenia. Wiarygodne źródła, czyli Wielka Encyklopedia Tatrzańska Zofii i Witolda Paryskich [1995: 216] czy publikacja Bolesława Chwaścińskiego Z dziejów taternictwa. O górach i ludziach [1979: 125] wskazują, że samobójstwo Helena popełniła we wrześniu 1922 roku. Jednak doniesienia prasowe ("The Chicago Tribune", "Goniec Krakowski" i "Czas"), jak również korespondencja wujostwa Józefa Skłodowskiego i Marii Curie nie budzą wątpliwości – tragiczna śmierć Heleny nastąpiła 16 października 1921 roku.  

Nie odnaleziono dotąd żadnego dokumentu, który mógłby wskazać miejsce pochówku Heleny. Istotą problemu jest fakt, że Dłuska odebrała sobie życie, a w świetle obowiązującego wówczas prawa kanonicznego, nie mogła zostać oficjalnie pochowana w poświęconej ziemi. Być może, jak wskazuje badacz dziejów rodziny Skłodowskich, Henryk Sadaj, prochy Heleny spoczęły na Pękowym Brzysku w grobie zmarłego w 1903 roku pięcioletniego braciszka Ziezia. Kłóci się to jednak z teorią o zaginięciu prochów Dłuskiej w czasie Powstania Warszawskiego. W 1930 roku w mogile obok Ziezia pochowano dra Kazimierza Dłuskiego, którego uroczysty pogrzeb z honorami państwowymi odbył się w Warszawie a ciało przywieziono do Zakopanego wagonem salonowym prezydenta RP Ignacego Mościckiego.

Helenę do tej pory upamiętniało tylko jedno miejsce – Centrum Rehabilitacji TPD „Helenów”. W 1922 roku działkę w Aninie wraz z budynkami jej rodzice przekazali Robotniczemu Wydziałowi Wychowania Dziecka i Opieki nad Nim, działającemu przy PPS. Na terenie tym stanął Dom Dziecka im. Heleny Dłuskiej, mający świecki charakter. Bronisława Dłuska opiekowała się domem do końca życia. Dzisiaj jednak o patronce tego miejsca już się nie pamięta. Funkcjonuje jedynie potoczna nazwa tej placówki – „Helenów”, a także odnotowany jest fakt pobytu w nim Marii Skłodowskiej-Curie.

Obecnie, dzięki wieloletnim staraniom Pani Ewy Wójcik - Wichrowskiej – aktorki Teatru im. Stefana Jaracza w Łodzi, będzie miała swój symboliczny grób w Zakopanem.

Agata Nowakowska-Wolak

W tekście o Helenie Dłuskiej wykorzystano materiały od Pani Ewy Wójcik - Wichrowskiej i obszerne fragmenty (zaznaczone kursywą) opracowania Agnieszki Gotówki z portalu: Zakopane dla ciebie. pl

Zobacz w naszym sklepie:
  • Opera góralska „Naski Świat”Opera góralska „Naski Świat”Opera góralska „Naski Świat” wg libretta Franciszka Łojasa Kośli doczekała się swojej wersji filmowej (1 godz. 33 min.). Produkcja trwała prawie rok. Na...
    35 zł
  • Obraz olejny Folk IIIObraz olejny Folk IIIObraz olejny Folk z namalowanym autorskim wzorem inspirowanym polską sztuką ludową oraz motywami z regionu Padhala doskonale nadaje się do każdego wnętrza. Obraz...
    300 zł
  • Okładka na zeszyt IOkładka na zeszyt ILudowe okładka na zeszyt (A5) z brązowego filcu, kolorowy haft maszynowy. W komplecie zeszyt w kratkę 96 stron. Wymiary: szerokość 15 cm, długość 23 cm.
    30 zł

Galerie zdjęć:


Powered by WEBIMPRESS
Podhalański Serwis Informacyjny "Watra" czeka na informacje od Internautów. Mogą to być teksty, reportaże, czy foto-relacje.
Czekamy również na zaproszenia dotyczące zbliżających się wydarzeń społecznych, kulturalnych, politycznych.
Jeżeli tylko dysponować będziemy czasem wyślemy tam naszego reportera.

Kontakt: kontakt@watra.pl, tel. (+48) 606 151 137

Powielanie, kopiowanie oraz rozpowszechnianie w jakikolwiek sposób materiałów zawartych w Podhalańskim Serwisie Informacyjnym WATRA bez zgody właściciela jest zabronione.