PODHALAŃSKI SERWIS INFORMACYJNY Podhalański Serwis Informacyjny WATRA
  Listopad 2025 123456789101112131415161718192021222324252627282930  

Kórnik

Kultura

Wspólny śpiew „Pieśni Janusza” Wincentego Pola w 190-lecie pierwodruku oraz prezentacja ich autografu ze zbiorów Biblioteki Kórnickiej

Wtorek, 11 listopada 2025 r.
Autor: Piotr Kyc

Wspólny śpiew „Pieśni Janusza” Wincentego Pola w 190-lecie pierwodruku oraz prezentacja ich autografu ze zbiorów Biblioteki KórnickiejZ okazji 11 Listopada w całym kraju organizowane jest wspólne śpiewanie pieśni patriotycznych. Wydarzeniem ze wszech miar wyjątkowym było wspólne śpiewanie „Pieśni Janusza” na Zamku w Kórniku. 8 listopada Bibliotek Kórnicka PAN zorganizowała wspólny śpiew „Pieśni Janusza” Wincentego Pola w 190-lecie pierwodruku wraz z prezentacją ich autografu ze zbiorów Biblioteki Kórnickiej. Słowo wstępne wygłosił prof. Wiesław Ratajczak. Spotkanie urozmaicone gawędą prowadził Jacek Kowalski – śpiew, gitara romantyczna i Henryk Kasperczak - gitara romantyczna.


W roku 1832 w Dreźnie Adam Mickiewicz przeczytał debiutancki zbiór Wincentego Pola „Pieśni  Janusza” i zachwycił się nim. Powiedział wtedy Polowi: ”Daję ci  patent na pisanie piosenek…Zejdź do chaty i małego dworku i mów tym językiem, jakim zacząłeś…Jeżeli poezje twoje obejdą w odpisach ziemie polskie i powrócą do ciebie, staną się one twoją, ale cząstką własności narodu”

Stało się jak przepowiedział wieszcz. Pieśni Pola nim jeszcze zostały ogłoszone drukiem w roku 1835 rozeszły się po kraju o otworzyły nową erę  w literaturze narodowej, stając się zalążkiem kanonu polskiej pieśni patriotyczne, żywego do dziś. Rękopis „Pieśni Janusza”, dedykowany Laudynie z Działyńskich Potockiej, siostrze Tytusa Działyńskiego, znajduje się w zbiorach Biblioteki Kórnickiej.

Pieśni Janusza Wincentego Pola, podbiły  serca Polaków, a swego autora uczyniły najsławniejszym polskim poetą. Prąd ten, równie silny na emigracji jak i w kraju, porwał także Chopina, który poruszony pięknością tych wierszy i ich niezwykłą  muzykalnością, do kilkunastu napisał niezrównanie piękną muzykę.

Dziękujemy profesorowi  Wiesławowi Ratajczakowi członkowi naszego Stowarzyszenia  za zaproszenie na tę wspaniałą uroczystość. Był i profesor Radosław Okulicz - Kozaryn  z małżonką.  

 

Z  „Pieśni Janusza” Wincentego Pola  
Śpiew z mogiły

  1. Lecą liście z drzewa , co wyrosło wolne;

 Nad mogiłą śpiewa jakieś ptaszę polne.
 Nie było- nie było, Polsko dobra tobie,
wszystko się prześniło, a twa dziatwa w grobie.

  1. Popalone miasta, spustoszone sioła,

A w polu niewiasta zawodzi dokoła.
Wszyscy poszli z domu, wzięli z sobą kosy,
robić nie ma komu, giną w polu kłosy.

  1. Kiedy pod Warszawą dziatwa się zbierała,

zdało się, że sława wyjdzie Polska cała.
Bili zimę całą, bili się przez lato,
a w jesieni za to i dziatwy nie stało.

  1. Skończyły się boje, ale próżna praca,

Bo w dziedziny swoje nikt z braci nie wraca:
Jednych ziemia gniecie , a drudzy w niewoli
- A inni po świecie bez chaty, bez roli.
5.  Ni z pomocy z nieba, ani z ludzkiej ręki,
Pusta leży gleba, darmo kwiatów wdzięki!
O! polska kraino! gdyby ci rodacy,
co za ciebie giną , wzięli się do pracy.

6. I po garstce ziemi z Ojczyzny zabrali ,
Jużby dłońmi  swemi Polskę usypali.
Lecz wybić się siłą, ni daj nam Boże
-Bo zdrajców przybyło,  nikt nie pomoże.

 

POŻEGNANIE

Panna młoda, jak jagoda,
 Stojąc we drzwiach płacze:
 „Kiedyż ja cię,
 „W naszej chacie,
 „Tu znowu obaczę?“

Przed dziewczyną, przed maliną,
 Stoi chłopak zbrojny,
 A koń wrony,
 Kulbaczony,
 Rwie się niespokojny.

Ciężka droga, bo na wroga,
 Nie rwij się koniku!
 W krwawym polu,
 W srogim bolu,
 Legnie was bez liku.

„Idź, gdy trzeba! niech Cię nieba,
 „Niech Cię bóg prowadzi!
 „Lecz ten krzyżyk
 „I szkaplérzyk
 „W boju nie zawadzi.

„Za wygraną zmów co rano:
 „Trzy Zdrowaś i Wierzę;
 „Kto pobożny
 „I ostrożny,
 „Tego i bóg strzeże.“

Rzekła — płacze. — Wrona kracze,
 A to wrzask złowrogi.
 Nie pomoże
 święty boże!
 Kraj nad wszystko drogi.

Przyjął krzyżyk i szkaplérzyk,
 Westchnął — dosiadł konia —
 Skinął głową:
 „Bądź mi zdrową!“
 I ruszył wzdłuż błonia.

Ale prędzéj z szaréj przędzy
 Srebrna nić wypłynie,
 Niż we swaty
 Do jej chaty
 Staś kiedy zawinie.

 

Białe Orlę

Mnóstwo ludzi przed gospodą,
Tańczy młodzież, rżnie muzyka:
Bywaj zdrowa mi, jagodo!
Jutro siędziem na konika.

 A jagoda, a kochanie
 Smutno w tańcu nań spoziéra,
 To chce śpiewać, to znów stanie,
 I fartuszkiem łzy ociéra.

Zatrzymała wszystkie pary,
I skinęła ku Warszawie;
Bo z Warszawy wracał prawie
Z nowinami Bartosz stary:

 A gdy spostrzegł po-nad drogą
 Takie tany, potrząsł głową,
 I pogroził skrzypkom srogo,
 A do chłopców rzekł surowo:

„Dajcie pokój pustej wrzawie;
„Bo dziś, dzieci, wielkie święto,
„Dziś okopy przy Warszawie
„Z nabożeństwem sypać jęto.

 „A i owo Bóg wysoki
 „Wielkie cuda nam zwiastuje.
 „Patrzcie! patrzcie na obłoki!
 „Co tam z chmur się ukazuje?

„Wszak to, dzieci, Orlę nasze!
„Polskich Królów Orlę one; —
„Ale patrzcie, jakże ptasze
„Srogo piersi ma skrwawione!“

 „Prawda! prawda!“ lud zawoła.
 „Niechaj będzie pochwalony!
 „Chodźwa[1], ojce, do kościoła,
 „A wy, chłopcy, bijcie w dzwony.“

I już niebo poszarzało,
Znikł z przed oczu Orzeł biały,
A lud jeszcze klęczał cały,
I psów wycie się ozwało...

 I nazajutrz o tym cudzie
 O mil kilka powiadano.
 „Za Kościuszki — rzekli ludzie —
 „Orlę takie już widziano.

„Wielka, wielka wojna będzie:
„Oj, niejeden Moskal zginie;
„Lecz i Orlę krwią opłynie,
„W Polsce mogił nam przybędzie! —“

Autor: WINCENTY POL
Krakusy

Grzmią pod Stoczkiem armaty,
Błyszczą białe rabaty,
A Dwernicki na przedzie,
Na Moskala sam jedzie.
„Hej, za lance chłopacy!
Czego będziem tu stali?

Tam się biją rodacy,
A my będziem słuchali?“

„Chodźwa trzepać Moskala,
Bo dziś Polska powstała!
Niech nam Polski nie kala —
Hej, zabierzwa mu działa!“
I zerwali się razem,
Posterunek rzucili,
Niewołani rozkazem,
Na batalję przybyli.

„Cóż to słychać ułanie?“
Pyta jeden z nich żwawo:
— „Kropią naszych mospanie,
Słonce zaszło dziś krwawo!“
— „Ejże kropią, mówicie?!
Jakże kropić nie mają,
Kiedy wy tu stoicie,
A wej oni strzelają?!“

„Wszak to działa, nie dziwo?
Wszak to blisko, wiarusy.
Hej, na działa, a żywo!
Dalej naprzód krakusy!“
I krzyknęli wraz: „Hura!!!“

Właśnie, gdy wróg nacierał.
„Co tam leci za chmura?“
Pyta sztabu jenerał.

„Jenerale! Krakusy
Znać swą pocztę rzucili“ —
„Oszaleli wiarusy,
Bez rozkazu ruszyli,
A to czyste waryaty!
Patrz — jak lecą po roli —
Patrz, jak wiercą granaty!
Nie daruję swawoli!“

Lecz gdy wódz się tak gniewa,
Groźnie patrzy dokoła,
Ktoś od walki przybywa
I z daleka już woła:
— „Jenerale! to chwaty!
Od lewego tam skrzydła
Wiodą cztery armaty,
I Moskali jak bydła!“

Lecą, lecą wzdłuż błonia,
Grzmią krakowskie kopyta;
A Dwernicki spiął konia,
I okrzykiem ich wita:

„Dzielnieście się spisali!
Zawsze Polak tak bije!
A krakusy wołali:
„Nasza Polska niech żyje!!!“  

Zobacz w naszym sklepie:
  • Słownik biograficzny "Podhalanie" tom IISłownik biograficzny "Podhalanie" tom IILudzie kultury i sportu, dziennikarze, duchowni i samorządowcy - kilkaset osób znalazło się w tomie II Słownika biograficznego "Podhalanie". Słownik biograficzny...
    70 zł
  • Portfel IIPortfel IIPortfel filcowy z haftowanym ludowym motywem. Zamykany na rzep. Środek z brązowej podszewki.   Szerokość ok. 13 cm Wysokość ok. 12 cm Materiał: Filc Kolor: Brązowy...
    35 zł
  • Torebka filcowa XIIITorebka filcowa XIIITorebka filcowa z haftowanym ludowym motywem (haft maszynowy). Zamykana na zamek błyskawiczny. Środek z czerwonej podszewki, z kieszenią boczną i smyczą. Szerokość ok...
    160 zł

Galerie zdjęć:


Powered by WEBIMPRESS
Podhalański Serwis Informacyjny "Watra" czeka na informacje od Internautów. Mogą to być teksty, reportaże, czy foto-relacje.
Czekamy również na zaproszenia dotyczące zbliżających się wydarzeń społecznych, kulturalnych, politycznych.
Jeżeli tylko dysponować będziemy czasem wyślemy tam naszego reportera.

Kontakt: kontakt@watra.pl, tel. (+48) 606 151 137

Powielanie, kopiowanie oraz rozpowszechnianie w jakikolwiek sposób materiałów zawartych w Podhalańskim Serwisie Informacyjnym WATRA bez zgody właściciela jest zabronione.